Podgrzewane manetki w motocyklu – warto?

Podgrzewane manetki w motocyklach mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Pojawiają się więc pytanie czy warto zainwestować w takie rozwiązanie. Zwykle jest to koszt nieco ponad 200 zł. Stosunkowo niewiele, a mogą bardzo poprawić komfort jazdy. My polecamy – chcesz wiedzieć dlaczego?

 

Nie jest to rozwiązanie do motocykli crossowych i z pewnością nie przyda się, gdy będzie upał.

Jednak w motorach adventure, szosowych, enduro, quadach i pojazdach ATV sprawdzają się rewelacyjnie. Z pewnością nie raz miałeś okazję wyjechać z domu w pięknym pełnym słońcu i być zmuszonym do powrotu w intensywnym deszczu. W takiej sytuacji mimo kurtki i rękawic czułeś zimno. Podgrzewane manetki w takiej sytuacji swoim ciepłem wręcz suszą przemoczone rękawiczki.

 

Jeszcze jakiś czas temu miejscem podłączenia podgrzewanych manetek był akumulator motocyklowy. W konsekwencji jeśli zapomniało się o ich wyłączeniu, na drugi dzień można było spotkać się z nieprzyjemną niespodzianką w postaci rozładowanego akumulatora. Zdecydowanie lepszą opcją okazało się ich podłączanie do obwodu świateł. Obecnie już większość z nas pamięta o konieczności ich gaszenia, a poza tym system przestaje działać gdy stacyjka jest wyłączona.

 

Manetki cechują się miękkością, wodoodpornością i są antypoślizgowe. W czasie zakupu konieczne jest sprawdzenie średnicy kierownicy, jaka będzie odpowiednia dla danego produktu. Na rynku dostępne są różne rozwiązania, które mają ułatwić Ci jazdę w chłodzie. Naszym zdaniem podgrzewane manetki są jednym z najlepszych i najciekawszych rozwiązań, jednak decyzja pozostaje w gestii użytkownika danego motocykla, czyli w Twojej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *